

![]()


<------PozdRoFfKa Od RudOlF ThE ReD-NoSe ReIndEeR xD




- No teraz to mój pokój siotrzyczko!!-powiedziała swoim różowym, przesłodzonym głosem.




Cdn
Na początek chce was przeprosić za to ze nie przedstawie wam moich bohaterów ponieważ mam wyczyszczony komp i nie mam moich kochanych gifów....Przepraszam jeszcze raz. Ale za to macie normalną notkę:), mam nadzieje ze sie spodoba..zapraszam do czytania:)
....aż do rozpoczęcia roku. Z Darem i Trirl sie coraz lepiej poznawaliśmy, a kiedy ogladaliśmy Vivę i było TH to od razu przełączaliśmy i sie bawilismy w najlepsze. Moja mama sie cieszyła ze mam takich fajnych przyjaciół, to co ze starsi:)Nom tak spędzilismy sobie wakacje w domq, ale jak spedziliśmy:) Poprostu było fajnie...dobra bez jaj...
Odprowadzał mnie i Trirl Daro do domu, bo wracalismy z kina, było ok.17:25. Daro i Trirl sobie fajnie gadali a ja zapomniałam ze mam przy sobie moje mp3!! Włączyłam je i zaczełam cicho spiewać jakaś balladę. Kiedy sie skończyła a ja jakby we mnie wybuchło coś...zaczełam tańczyć i śpiewać, nagle patrze a oni sie ze mnie zlewaja wiec przestałam i siadłam se po turecku na krawężniku.
-Ej fajnie było..;)
-Wiem:) Dobra idziemy do domu??
-Nom....
No i doszlismy a jutro było rozpoczęcie roku szkolnego:D Daro i Trirl mieli koło siebie prawie domki wiec poszli w ta sama stronę. A ja se zrobiłam kolację i przygotowałam ubranie na juterko...Nie miałam co robic to poszłam spać a mam cos robiła w kuchnie, chyba porzadki. Więc poszłam sie spytać czy nie bedzie potrzebować pomocy, ale powiedziała ze sobie sama poradzi. Jak sobie kce:) Poszłam sie położyć chociaż było jese wcześnie...Szybko zasnełam i jak zwykle miałam sen:
Śniło mi sie że sie obudziłam i patrze a obok mnie jest Bill, ale nie normalny Bill. Miał on odcieta głowę.....myślałam ze sie posikam ze strachu, ale zaczełam piszczeć, i przybiegła mama i tesz miała odcietą głowe a zaraz za nia jakiś męzczyzna ale normalny, miał dobra głowę..no i zaczeły sie reklamyobudziłam sie a była 6:30. Powoli sie umyłąm i uczesałam, jese mi zostało sie ubrać i zjeść. No i później to zrobiłam. Po śniadaniu patrze a tu jusz jest 7:20.
-O matko ja lece paa:**
-Dobra córko:**
Szybko poleciałam do szkoły(kto by pomyślał ja do szkoły biegnę) a tam jusz sie zaczynało...
CDN. Sorki za krótką notke Bye:**

-Daro o czym on mówi??-zapytałam nowego kolegi
-Niewiem coś mu sie pomieszało....nie martw sie..:)
-Dobra, chodź moze tam położymy nasze rzeczy.....
-Okip...:)-Ahh jak sie słodko uśmiecha. Jak jest normalny to podobny jest do Chada Michaela Murray'a...serio..
-Poczekaj na mnie chwile ja pójdę po cos do picia.
-Okip.-ja za ten czas sie rozpakowałam i podeszłam na molo aby zobaczyć ciepłość wody i była ciepła, ale kiedey sie próbowałam podnieść coś na mnie wskoczyło i popchneło do wody, niewiem co to lub kto to ale było tłuste i ciężkie...
-Zabije jak psa...-wkurzył sie Darek...
-Daro odpuść on nie kciał-a był to właśnie jego koleszka, nieznajomy dla mnie.
-Dobra-i poszlismy na piasek sie opalać-Alex?? Mogę cie o cos zapytać??
-Nom wal...
-Masz chłopaka??
-Tak a co??-kiedy powiedziałąm TAK to troche posmutniał
-Nie nic..
-Afa.....idę popływać...-no i poszłam i tak pływałam a Daro poszedł na laski-A niech se idzie-pomyslałam. Pływałam tak z godzinkę i nagle wpadłam na jakąs dziewczyne, miała moze z 16 lub 17 lat, miała czarne raczej takie ciemno brązowe włosy i sliczne niebieskie oczeta.
-Sorka nie chciałam-powiedziałam
-Nic sie nie stało, poczekaj zapoznamy sie??
-Niee chyba niee, albo co mi tam zależy??Alex jestem:)
-Hiehie Nie wystrasz sie jestem KONSTANTYNOPOLICZYTAŃCZYKOWIANECZKA:)
-Wow, ale mnie wkręcasz. Nie nazywasz sie tak:)
-Nom tak, jestem Trirl:)
-Hehe takie inne imie nie spotkałam sie wcześniej z takim...wiec jesteś pierwsza:)
-Bardzo sie cieszę...:)
Od razu zaufałam tej istocie i kfilke pogadałysmy i opowiedziałam jej o mnie i o Billu.
-I co o tym myślisz??
-Myslę ze on cie zdradzi z francuzką, no i jusz to robi...
-COOO??
-No niewiesz oni są we Francji i tam spotkali i ona ma na imie Pauline, jest z francuzkiego forum o TH...
-Ooooooo...czyli jestem sama..;(
-Nie jesteś sama masz mnie, mame...:)
-Nom, chce do domu.....
-Dobrze.....-ledwo co wstałam i prawie zemdlałam
-Alex uważaj....
-Nie mogę zyc bez niego..;(
-Coś sie wymysli...zemsta będzie słodka:)
-Mam nadzieje..:)
Poszłysmy na plaże bo siedziałysmy na molo i wziełyśmy moja rzeczy i naszedł nas Daro:
-Co jest?? Co jej sie stało??
-Daro jest w porzątku tylko dowiedziała sie czegoś i sie źle czuje...
-Aaaaaa odprowadzę was, chodź do mnie...
Daro wział mnie pod rękę i podprowadził do domq, a w domu czekała mama, bardzo sie zaniepokoiła.
-Co sie stało??
-Nic tylko troche zasłabła-odpowiedziała Trirl
-Dobrze to zaprowadźcie ja do jej pokoju.....
I tak zrobili, nagle Daro wyszedł z oczami we łzach:
-Mozesz go zawołać??
-Okip
Wszedł i sie zaplątał w kabel od kompa, a ja zaczełam sie smiać.....
-Yyyy, mogę wiedzieć co sie stało??
-Wiesz ja sobie przypomniałem jak byłem ze swoja dziewczyna...-i zaczą nawijać-....i wtedy właśnie mnie zostawiła dła innego....
-To bardzo smutne....
Zza drzwi wyłania sie głowa Trirl z wiadomościa:
-Alex, Bill dzwoni....
-Powiedz że mnie nie ma....
-Ale on jusz wie ze jesteś....
-No to powiedz ze nie kce z nim gadać....
I Trirl robiła to co mówiłam....
-Alex najlepiej włącz ICQ i pisz z nim, bo ja nie mogę wyrobić....
-Dobra..
Włączyłam ICQ i akurat był Bill....(oraz Thomas)
B:CZeść kotek co jest?? czego nie chcesz ze mna gadać??
J:Powinieneś wiedzieć.....
B: Ale niewiem...
J:TAki tepy sie urodziłeś czy udajesz przede mna??
B:Alex przestań..powiedz...
J:To prawda ze jesteś we Francji??
B:No tak, a to przez to sorki ze ci nie powiedziałem, mam napiety kalendarz nawet nie mogę zadzwonic na chwilkę....
J:Taa...napiety tylko czym?? Spotykaniem sie z Pauline??
B:o czym rozmawiasz do mnie??
J:O twojej nowej dziewczynie, że też jesteśmy takie głupie że widzimy cos w was a wy tylko ranicie....
B:Dobra, mam dziewczyne, tak, jest nia Pauline, ale napewno wiesz że ciebie tesz kocham...ponad życie...
J:Haha tak napewno...nie kce mieć z wami Kaulitze doczynienia jusz nigdy w zyciu, wyganiam was z mojego serca i swiata...Bye, nieszczęśliwego zwiazku z Francuzką tylko uważaj bo ci skarze zjeść żaby albo ślimaki....narazie Zabojadzie
I sie wyłączyłąm ten komunikator....i od razu wpadłam w paniczne płacz.....
-Alex...mała nie płacz...
-Nie mów do mnie mała bo tak mówił do mnie Bill...
-Dobrze...
I tak rozpaczałam przez kilka tygodni aż do początku roku....
CDN.W nastepnej notce przedstawie wam Dara, Trirl, mnie i nową jese jedna bohaterke...Bye:**

Szłam do domu a w nim czeka moja zniecierpliwiona mama..
-Cześć Alex...gdzie byłaś??
-Byłam sie do szkoły zapisać bo dzwonili...
-Aha dobrze to siedź masz tu filmy a ja lece załatwić sobie jkas pracę...
-Paaa:*
-Paaa:****
Najpierw poszłam do pokoju zebys ie przeprać w jakas sukienkie bo sie robiło gorąco...:). Kiedy sie przebrałam zeszłąm na dół i se zrobiłam tależ kanapek i włączyłąm filmy. Nie zgadniecie jakie to były filmy:):
-Trzy części DZiewczyny z Drużyny
-Cała Ona
-Zakręcony Piątek
Wiec miałam duzzzio do oglądania...wiec sobie tak oglądam najpierw Cała Ona jusz pod konieć wpada do domu zdyszana i cała szczęśliwa mama...
-Masz ją??
-Tak mam, od teraz jestem przysiegłym tłumaczem z j. niemieckiego...
-Wow, kogo ja mam za mamę??
-No, widzisz:D Dobra ja lece znowu na spotkanie Bye:*
-Bye:**
No i znowu sama w domu, zamknełam drzwi ale mama sie jese po coś wróciła
-A Alex wpadnie cie popilnować nowa nasza sasiadka z synem, baw sie dobrze...:)
-Okip:) Bye:**
Na kfilke se siadłam bo do drzwi zapukał goniec z kwiatami...
-Czy to dom pani********??
-Tak, a co??-zadałąm tepo pytanie
-Bo te kwiaty przesłał którejś z pań KTOŚ....
-Dobrze, tylko ze nie mam czy zapłacić...przykro mi
-Nic nie szkodzi one są jusz opłacone.....
-Aha dobrze to dowidzenia....
-Do widzenia...
Poszedł ten goniec, wiec wstawiłam te kfiatki w wazon i do sypialni mamy. Nareszcie mogę sobie pooglądać spokojnie filmy, tak napewno bo znowu ktoś do drzwi zadzwonił...
-Czego??-zapytałąm zła
-O boze, nie tym tonem-zaśmiała sie kobieta
-Przepraszam, prosze do srodka-kiedy zobaczyłą syna tej kobiety myślałam że zalicze zgona....to był on...tak on, ten co mnie potrącił..hiehie on jest bosssski, takie ciacho, niee przecież ja mam chłopaka i naprad
-Proszę sie rozgoscić...ja zaraz zrobie coś do picia...
-Niee nie fatyguj sie sama sobie zrobię jak będę mieć ochotę..
-Dobrze.....
Ogladałam sobie filmy kiedy nagle przy piosence Take Me Away przysiadł sie ten chłopak:
-Chciałem cie przeprosić za rano, nie zauwazyłem cie sorki...
-Dobra nic sie nie stało....Alex jestem:)
-Daro znaczy Darek ale dla przyjaciół Daro....
-Czyli ja narazie mówie Darek??
-Niee możesz mówić Daro..
-Afa cool, pozwól że se zaśpiewam bo ta piosenke uwielbiam...
-Bardzo prosze, chetnie posłucham...
No i zaczełam spiewać i nawet czysto, jakos tak:) no i sie skonczyła ale Daro nie siedział bezczynnie, bo pisał eski ciekawe do kogo może ma dziewczynę??
-Przepraszam że jestem ciekawska ale z kim piszesz??
-Z kumplem pyta czy przyjdę do niego nad zalew....moze pójdziesz ze mna??
-Chetnie:) Jak nie bedę przeszkadzać..
-Nie skąd...ubieraj sie a ja mu napisze ze idziesz...:)
-Dobra.
Poszłam sie przebrać w cool strój i nałożyłąm na to sukienkę, żeby Darowi nie zawracać głowy nasmarowałam sie olejkiem...kurde ale on jest przeterminowany...ups, oj dobra. Najwyzej mnie nasmaruje..:D
-Kiedy, Alex kumpel sie niecierpliwi....
-Okip jusz schodzę...
Kiedy zeszłam wziełam jese tylko ręcznik i ubranie na zmiane i wiadomość dla mamy ze poszłam z Darem bo jego mama se poszła.....
Kiedy szlismy Daro normalnie gadał i sie smiał jak z kumpela ale kiedy zblizalismy sie do zalewu to sie dziwny robił.
-No Daro pokarz swoja nową zdobycz, no zdaje sie ze wygrałeś zakład...
-Yyyyy Daro o czym on mówi..??
CDN>No napisałam mam nadzieje ze sie podoba jusz niedługo pojawia sie nowe osoby w opku, wiec czekajcie na nwe cześci:) pOzDErKo:):*
Pe.Es Karolina dziękuje ci jese raz za piosenki...:*

Poszliśmy do domu bo chłopaki musieli sie spakować przed wylotem do domu....Nagle usłyszałam krzyki mamy...:
-Alex...Alex...!!Alex do jasnej cho...do jasnej ciasnej..pomóż Billowi z jego rzeczami bo chłopak se nie radzi a ty w tym masz łeb...
-Ja narazie nie mam łaba to skakania po walizce....mnie ona(czacha dymi)zaraz wybuchnie...
Przeczuwałam coś że sie w niedalekiej przyszłości stanie sie cos dziwnego znaczy widziałam coś lub kogoś. Była to wysoka postać z ciemno blond włosami.....tylko tyle zdążyłąm zobaczyć oraz coś czarnego obok tej postaci. Ale dobra...mama zawołała mnie abym sobie wzieła tabletkę od bólu głowy.
-Alex źle sie czujesz?? Może sie położysz..-zaproponowała mi mama...
Chłopaki sie powoli spakowali(jakoś)i wdali sie w jakaś dyskusje z moja mamą...(współczucie)nawet nikt nie raczył zajzeć do mnie a ja se Titanica ogladałam, bardzo sie wzruszyłam i kciałam aby ktoś mnie przytulił...nikogo nie było w poblizu wiec zaczełam płakać.....przybiegł do mnie Bill z mama i Tomem...poprosiłam o to abysmy z Billem zostali sam na sam....i tak zostalismy...:
-Czego płakałaś?? Nie chciałaś być sama....przepraszam...
-Tak...oglądałam Titanica i sie wzruszyłam i ciebie potrzebowałam....ale ciebie nie było....-popłakałam sie i przytuliłam sie do chłopaka....
-Przepraszam...naprawdę.-pocałował mnie bardzo uczuciowo....
Troche jeszcze pogadalismy (ja siedziałam przy Billu, znaczy trzymał mnie reką za ramie..):D chociaż ja i tak nie brałam w tej rozmowie udziału bo przysypiałam...i poszlismy spać. Ja oczywiscie spałam z mamą a chłopaki u mnie. Snił mi sie czarny, postrzępiony, i zaniedbany anioł który oswiadczył mi że zabierze mnie za 3 dni i 3 noce...(Oczywiście sie jese nie obudziłam) co noc on przychodził on i coraz bardziej poszarpany rozszarpany..jak po 1 dniu sie obudziłam i każdy sie z tego powodu cieszył...nastepne noce były podbone ponieważ zawsze przychodził anioł. Caly czas ze mna była ta postać, teraz ja wyraźniej widziałam, Ten Chłopak cały czas siedział przy mnie. Nadchodziła 3 noc i przyszedł ten sam anioł tylko miał piekną czaną, koronkową sukienke, pieknie ułozone włosy i nareszcie odezwał sie swoim jedwabnym głosem:"Teraz jesteś moja, pójdziesz ze mną"... Po mojej śmierci wszyscy inni umarli tylko jedna osoba o mnie nie zapomniała...-szybko zerwałam sie ze snu, i zobaczyłam na zegarek była 9:00"Kurde chłopaki jusz wylecieli"...-pomyślałam
-Co ja teraz bez Bill zrobie...boze nie mam jego numeru koma ani ICQ nie mam do niego zadnego kontaktu..jezu..a przecież Tom na mój kom....jeeeeee. Zaczełam tańczyć sie jak małe dziecko i tańczyłam do kawałka Mandaryny "Ev'ry Night". Po chwili zadzwonił domowy telefon, odebrałąm:
-słucham??
-Dzieńdobry..czy to dom państwa******??
-Tak, a w czym mogę słuzyć??-zapytałam męskiego głosu...
-Są już nabory do gimnazjum a ty chyba jeszcze nie wybrałaś szkoły prawda??
-Tak, ja zaraz przyjdę do szkoły z śwaidectwem i zapiszę sie do szkoły...
-Dobrze, to za 20 minut w szkole nr 3 , do zobaczenia-pozegnał sie
-Do zobaczenia..
Szybko załozyłąm byle jakie spodnie i bluzkę, uczesałam sie w nierówny kucuk i zanim znalazłam swiadectwo mineło 20 min. wiec biegiem pobiegłam do szkoły i zdąrzyłąm oddać świadectwo..jeeee. Powoli szłam sobie do domu poprawiając kucyka, nagle od tyłu ktoś wjechał we mne rowerem, był to podobny chłopak jak w moim śnie. Pomógł mi wstać i pojechał speszony. Chyba jest nowy bo go jeszcze nie widziałam wcześniej...ale dobra...szłąm dalej rozmyslajac nad Billem i Tomem, są oni najlepszymi przyjacielami na całym świecie...
CDN.No notka dla Gosi i Karoliny:* poZdrÓwkO:*

Usadziłam sie na jakimś miejscu....nie mogłam już wytrzymać kiedy dojedziemy do domq...po kilku minutach moje marzenie sie spełniło...
Dojechalismy a ja szybko wziełam bagaże i pobiegłam do swojego pokoju...zamknełam sie i myślałam...Fajnie jest mieć chłopaka ja miałam traką okazję że nawet sławny Bill K sie mną interesował i chyba interesuje Tom...nie ja tak nie moge Billa winić cały czas ani kończyć z przeszłoscią....-postanowiłam dać mu jakis znak i zeby wszystko sie dobrze ułożyło...
Wyszłam na dwór poszukać ich bo nie ma tych gwiazdorów w domu...szłam tak przez jakieś pole prowadzące do jakichś sklepów i wogule do centrum miasta...no tak ide, ide i patrze a tam Bill sie ściska z jakąś panną a Tom siedzi i sie gapi...
-Siemka Tom...co sie stało??-zapytałam
-Patrz tam siedzi mój brat i zarywa laski a do mnie żadna nie podeszła...kurde czy ja jestem brudny czy co ze zadna sie nie gapi....
-Tom ja chyba znam tą przyczynę...
-No dawaj....
-Ściagnij kaptur i okulary..:) będzie wszystko ok...:) lubie cie..młody...
-Hmm ja ciebie też..:) młoda fajna jesteś tylko teraz w tym czasie to widać jesteś troche nie swoja..:)ale wszystko będzie okey...:)
-Thx...Tom możesz na chwilke poprosić swojego brata do mnie...bo kcem mu cos powiedzieć....
-Okip...Bill ty downie jeden raus komm hier...!!
-Co sie tak drzesz....pali sie czy coś...
-Twoja dziewczyna chce ci cos powiedzieć....
A w oddali już słychać piski:TOM!!KOCHAM CIE!!TOM OŻEŃ SIE ZE MNA!!TOM WSKOCZ MI DO ŁÓŻKA!! troche za dużo lasek jak na Toma...
-Co??-zapytał patrząc sie na mnie z góry...
-Wiesz juz nic....jeśli sie uważasz za lepszego to juz nic....
-Alex to nie tak...proszę powiedz mi...nalegam..-prosił
-No dobra...ale przyrzeknij ze nie będziesz krzyczał...
-Nom dobra "nie bedę krzyczał"...
-No więc tak, ja to wsztstko przemyslałam i chcę ci dać jese jedną szansę ale to tylko jeszcze zależy od ciebie....
-Co??Naprawdę...??Jezu Alex...nie spodziewałem sie....kocham cie...
Nagle wstała jakaś panienka z ławki i powiedziała:
-Billus a mnie juz nie kochasz??
-Hmmm....Lola wiesz....Niee..:) bye bye<papa>
-Jak ty tak mozesz??Naślę na ciebie kiboli i co tam jeszcze jest....
-Okip... nie ma sprawy:)-powiedział
-Wiesz Bill ty sie lepiej bój albo uciekaj do Niemiec bo jak znam życie to ta laska ma niezły znajomości....
-Oj tam...Tom mnie obroni...nie braciszku??
-Ta jeszcze czego..ja sie sam nie moge obronic przed fankami a co mówić przed Kibolami jeszcze do tego Polskimi.....-powiedział
-Kocham was...moja robaki skiśniete....-powiedziałam coś nawet niewiem co...
-Ja robak skiśniety?? No jednak wiedziałem śmierdze....czego mi nie powiedzieliscie??
-Tom przestań jesteś czysciutki i pachniesz...:) nie martw siem.....
CDN...Sorka za beznadziejna notke ale napisałam żeby dokończyć....licze na komki...papapa

-Yhy...-tak chciałam sie do niego przytulić i pocałować ale nie wypadało.....
-Kocham cie...wybacz i zostań moją dziewczyną....znów...proszę...
-Wybaczyć mogę....ale czy dziewczyną będę niewiem ...ale jest 0% szans że znowu ją zostane...wiesz chce skończyć z przeszłością ale nie pozwalają mi na to moi bliscy...i chyba ma to w tym swój cel..niewiem..;(-powiedziałam i odwróciłam głowę w jego stronę....
-Alex nie płacz bo za dużo łez przez nas wylałaś...najpierw Tom teraz ja....sorki...-przeprosił i złapał mnie za policzki i czule pocałował...potem mnie przytulił....
-Kocham Cie....-powiedziałam.....-A ty?? Napewno nie za to co zrobiłam...;(-popłakałam sie...
-Alex kochanie ja cie bedę zawsze kochał:)-pocałował mnie jese raz...*
-Ola obudź sie zaraz dojedziemy...-budziła mnie mama....eeee to jednak mi sie śniło....szkoda a ja tak chce sie pogodzić z Billem....ale dobra on ma inną....
Patrze a obok mnie siedzi śpiący Bill...
-Yyyy to jedna byłą prawda ale nie do końca...-powiedziałam cicho...Bill nie powiedział mi tego ze mnie kocha ani tego że siem całowaliśmy...o nieeeeeee!!-myślałam
-Mamo ile jeszcze mamy do domq??-zapytałam zniecierpliwiona....
-Ola tak około jeszcze 2 godzin..musisz wytrzymać.....
-Ok ale mów do mnie Alex ok??
-Dobra:)
Wracając poszłam na inne siedzenie ale przykryłam Billa kocykiem...a ten jak na złość sie obudził.....
CDN.

...ale pod jednym warunkiem....
-Mamo jakim-już i tak wystarczająco dużo nieszcześć zdarzyło sie..ale co tam jeszcze bardziej trzeba przytłoczyć Alex zeby sie bardziej złośćiła i martwiłą....a co tam-myślałam....
-Że oni pojadą z nami...
-Co???? o niee mamo ja nie jade....nawet mnie nie proś....
-Ale Alex co chcesz oni są w porzadku....a zresztą to twoi koledzy...
-Mamo ale wszystko sie zmienia...ja nie jade.....-puściłam focha..*
-Ola wsiadaj i nie ma gadania....-krzyczałam na mnie mama
-Mamo mogłabyś nie krzyczeć i nie nazywać mnie Ola tylko Aleź...jeśli tak to jestem wdzieczna...
-Dobrze ale tylko wtedy kiedy wsiadziesz....
-No oki niech będzie...
Wsiadłam a tak Bill siedzi na końcu koło niego Tom....
-Siemka-rzuciłam
-Hejka Alex.....
Ja se grzecznie siadziałam na drugim od końca siedzeniu i ogladałam krajobrazy..nagle na miom ramieniu poczułam czyjąś rękę.....
-Zabrać to szybko z mojego ramienia bo urwe i wyrzuce na śmietnik!!!!!!-zagroziłam nie patrząc na tą osobe którą był Bill....:
-Hejka....już zabieram bo sie boję....-powiedział smutno...
-H a H a H a H a.....what do you want of me??-zpytałam bez życia...
-Ja chce powiedzieć przepraszam....jeszcze raz...
-Yhy.....-tak chciałam sie do niego przytulić lub pocałować ale nie wypadało...
CDN.

Kiedy to przeczytałam tak troche dziwnie mi sie zrobiło ale dobra teraz jest wolny niech sobie ułoży jakoś życie ale tylko z jakąś porzadną dziewczną nie to co ja....Po kilkuminutowych przemyśleniach zdobyłam sie na odwagę i zrobiło sie takie żółte słoneczko....A mój opisik:
"Życie mi sie wali ale to tylko moja wina...sory -dla wszystkich którym zrujnowałam życie..;( Nie chce mi sie żyć, nie mam przyjaciół....poprostu do dupy jest moja życie....."
Po kilku minutach odezwał siem Tomash...:
-Alex nie łam sie.....a co do przyjaciół to masz mnie....Billa chyba....masz mamę
-Hejka Tom wiesz ja nie moge sie nie łamać ale spróbuję...thx wiem ze zawsze mozna na ciebie liczyć.....jak ja bym chciała tam z tobą być....pośmiać sie z Billem żeby wszystko było OK...ale dobra...taki mój los...najwyraźniej miało mnie to spotkać....
-Oj Alex kiedyś jak będziemy mieli czas to przyjedziemy do ciebie do Polski....jeśli chcesz..
-Wiesz Tom to miłe ale chce skończyć z przeszłoscią ale nie potrafie....coś mnie do was ciągnie....nie ja tak nie mogę papa..."
Szybko zmieniłąm opis na :
"Już nigdy nie będę tu wchodzić przysiegam Wam....Inny numer, inne życie....inne przygody....pamietajcie koffam was wszystkich bez wyjątków..."-Wziełam na niedostępny i skasowałam numer.....ze smutkiem i ciężko mi szło kasowani9e ale musiałam to zrobić...
Kiedy nie miałam co robić zasnełam sobie bo jeszcze do Niemiec zostało 3 h lotu...ułożyłam sie do snu cała zapłakana....bez trudu zasnełam....Śniło mi sie NIC tak NIC taka czarna pustaka jka chciałabym znać w przeszłości...znaczy nie mieć wogule wspomnień....
Z mojego snu obudziła mnie stewardessa.....
-Panienko obudź sie już Lipsk....jesteśmy na miejscu....-powiedział swoim miekkim głosem...
-A tak już...dziękuję...-powiedziałam pociągając nosem...
-Czy coś sie stało...-pytała mnie druga ze stawardess-była to młoda dziewczyna moze z 17 lat.....była szczupła, blondynka, długie nogi i oczywiście ładna....
-Niee. to znaczy tak.. ale nie chce o tym JUŻ rozmawiać...
-Dobrze...przepraszam...
-Nie niech pani nie przeprasza....
-A jaka ja tam Pani..mam dopiero 18 lat.....jestem Savannah(czy. Sawana)
-Ah tak Jestem Alex......muszę iść...dowidzenia....
-Dozobaczenia....
Wyszłam z samolotu a na dole czekała moja mama z ciocią....
-Cześć kochanie....Tom ten twój przyjaciel zadzwonił do nas i powiedział że już przyjeżdżasz..stało sie coś??
-Tak mamo musiała przyjechać bo okazało sie że chłopaki miają ten wyjazd zafundowany od miasta Frankfurt ale tylko dla nich i od razu już po jutrze mają już koncert w Austrii..i musiałam zjechać.....-okłamałam mame bo nie chciałam aby ta sprawa wyszła na jaw....
-Afa to ja sie bardzo ciesze...bo za 2 tyg jedziemy do domq w Polsce....wiesz jednak nie zostajemy tutaj...
-Dobrze....-przecież chłopaki przyjeżdżają za tydzień...tak przynajmnie Tom mówił....-Oh Mein Gott......-powiedziałam
-Kochanie stało sie coś??-zapoytałą zatroskana Ciocia...
-Niee tylko sie nie wyspałam...:)-posłałam im sztuczny uśmiech.....
Szybko wsiałyśmy w pociąg i w 4h byłyśmy w Loitshe.....
-Ola wiesz jednak nie za 2 tygodnie ale już jutro jedziemy do domu musisz sie szybko pakować...i iść spać...-jak mama rozkazała tak zrobiłam....Już o 19 byłam w łóżku umyta, przebrana i już nawet se przygotowałam na jutro ubranie...ale jedno pytanie mnie mąciło....
-Mamo z kim i o której jedziemy....??-zapytałam mamy leżącej w łóżku....
-Ola chłopaki przyjechali już i jutro wypożyczyli nam swój bus ale pod jednym warunkiem....
CDN.....Pod jakim warunkiem chłopaki wyporzyczyłi Alex i jej mamie Busa?? tego dowiecie sie w następnej notce a ona moze zaraz...
czwartek, 17 maja 2012
Licznik odwiedzin: 1 795 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||

Imiona:Ola and Gosia
Nazwiska:Top Secret
Wiek:13 lat
Miejsce zamieszkania:Gdzieś w głębi Polski
Hobby(zainteresowania):muzyka oczywiście TH, The Pussycat Dolls, Kelly Clarkson,Pink, Stereoliza
Nienawidzimy:Blog 27 i taki różne.
O gwiadach i o TH oczywiście:)
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: